niedziela, 13 lutego 2011

ma gwan gwan

W pewnym wieku myśli się o pewnych sprawach. Ja ostatnio myślałem o dzieciach i chcę mieć dużo dzieci.

Co do kwestii ile dzieci chcę mieć, będzie to około 4 albo 5, maksymalnie 8. Nie obchodzi mnie jakiej będą płci, ale będę chciał mieć przynajmniej jednego syna i jedną córkę. Dlatego nawet jeżeli będę miał 50 synów, dalej będę starał się o córkę i vice versa. Nie będę natomiast postępował według chińskiej tradycji i nie będę zjadał swych córek, zjem co najwyżej dwie resztę zostawię. Mogę również wyjechać na Bliski Wschód i mieć 100 żon, z każdą 10 dzieci. W ten sposób będę miał 1000 dzieci, które dadzą mi 10  000 wnuków, itd. Wtedy mój ród na pewno przetrwa.
 Nie będę złym rodzicem. Moje dzieci będą osiągać sukcesy, albo przynajmniej będą ambitne, nie chcę utrzymywać bumów, którzy nie wiedzą co zrobić ze swoim życiem. Nie będę im pozwalał na zbyt wiele, dlatego gdy moja córka powie:
"Tatuś idę do burdelu, wrócę o 3 rano."
Powiem jej: "Nie Afrodyto, możesz zostać co najwyżej do 2".
A kiedy mój syn powie: "Tato idę wzywać szatana z kolegami"
Odpowiem mu: "Nie Mojżeszu, żadnych szatanów pod moim dachem."
Co do kwestii imion, będą to imiona greckich bogów i w ogóle postaci historycznych. Mój pierworodny syn na pewno będzie miał na imię Mojżesz. To imię jest świetne, a ile znacie osób, które je noszą?
Jeżeli chodzi o matkę moich dzieci, będzie to najprawdopodobniej twoja stara, albo inna osoba o przeciętnej inteligencji. Jeśli natomiast będę miał sto żon, będą to najprawdopodobniej Big Booty Bitches, z ładnymi buźkami. Nie obchodzi mnie rasa matki. Może być biała, albo inna.

3 komentarze: